10 maja miałem przyjemność fotografować ślub Ewy i Jarka. Dwa dni później spotkaliśmy na plenerze. Cóż można powiedzieć….tak żywiołowej pary to jeszcze nie miałem. Uśmiech, szaleństwo, zabawa. Z reguły plener trwa ok 3 godzin, my skończyliśmy po 7 (słownie: siedmiu) godzinach. Poniżej kilka fotek (tych spokojniejszych)
Fotoalbum można zobaczyć tu
